Witam Wszystkich:-)
Się dzisiaj uśmiałam:-)
Wysłałam chłopa do Biedronki po błyszczyk, a w zasadzie dwa, bo u nas wyprzedaż i po 3,99zł błyszczyki z Eveline, Bell i Lip Tinty;-)
No więc wysłałam chłopa po zakupy i błyszczyki sztuk dwa. Pokazałam opakowanie, jak wygląda...
I pojechał.
Jako że mój chłop gust ma dobry nie martwiłam się.
Przyjechał.
"Kochanie, ale wszystkie takie same Ci kupiłem, bo innych nie bylo z tego co chciałaś"
"No dobrze Kotek, one tam wszystkie były ładne, chociaz nie ukrywam że zależało mi na ciemniejszym jak już mam"
"Ale ja nie wiem jakie to są;("
"Dobra, zaraz zobaczymy"
Patrzę - i mówię do niego "Głupi ma zawsze szczęście, każdy jest inny!"
"Ale jak to? Tak samo wyglądają"...
Dopiero pokazałam mu, że z boku widać kolor:-)
Tak więc dorobiłam się kolejnych 3błyszczyków - tak, mąż kupił dodatkowy jeden:-), dwa w nowych kolorach i jeden taki, który już mam;-)
Ale ważne że kupił, prawda;-)?
Swoją droga pięknie prezentują się na ustach i podobno, mają zmniejszać apetyt:-)
Przyjemne z pożytecznym:-)
Recenzja innym razem;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz